Paszporty

Sprawa tzw. paszportów covidowych wydaje się przesądzona. Parlament Europejski zagłosował za rezolucją wprowadzającą certyfikaty szczepionkowe w UE. Aby swobodnie podróżować po państwach wspólnoty, trzeba się będzie zaszczepić przeciw koronawirusowi oraz zdobyć zaświadczenie, które pozwoli na przemieszczanie się podczas pandemii. Parlament będzie w tej sprawie jeszcze negocjować z Radą Unii Europejskiej. Tymczasem w Polsce głosów sprzeciwu wobec takiego rozwiązania jest coraz więcej.

Słowo klucz, które pojawia się w kontekście owych paszportów, to segregacja. Segregacja szczepionkowa niczym rasowa, oczywiście bezprawna, sprzeczna z konstytucją, łamiąca podstawowe prawa człowieka. Zwolennicy paszportów obrzucani są epitetami, przyrównywani do nazistów czy hitlerowców. A wprowadzenie certyfikatów szczepionkowych traktowane jest jak system utrwalający podział na lepszych, a więc obywateli pierwszej kategorii, czyli zaszczepionych, oraz gorszych, ten drugi sort, pozbawiony wielu praw podstawowych. To najmocniejsze oskarżenia, które padają pod adresem owych paszportów. Bywają też łagodniejsze w formie, choć również wyrażające dezaprobatę dla takiego rozwiązania.

Anna Maria Siarkowska

– Prawa i wolności obywatelskie to nie są przywileje. Przynależą każdemu z nas, jako ludziom, niezależnie od stanu zdrowia czy poglądów. Nie wolno ich odbierać naruszając ich istotę i nie wolno stawiać warunków do ich odzyskania – uważa Anna Maria Siarkowska, posłanka Prawa i Sprawiedliwości, dawniej związana z Kukiz’15, a jeszcze wcześniej z Młodzieżą Wszechpolską i Ligą Polskich Rodzin.

Bartłomiej Wróblewski

 – Jestem przeciwnikiem wprowadzania takich instrumentów segregacji sanitarnej, choć jednocześnie bardzo wszystkich zachęcam do tego, aby poważnie traktować zagrożenia związane z epidemią – deklaruje poseł Bartłomiej Wróblewski, kandydat PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich.

„Pamiętajmy, że prawa i wolności obywatelskie to nie są żadne specjalne przywileje. Należą się każdemu z nas, niezależnie od stanu zdrowia, wieku czy poglądów” – oświadcza Zespół Stopsegregacji.pl, który prowadzi zbiórkę podpisów pod petycją „Stop segregacji” i… zbierając przy okazji pieniądze na promocję.

Podobnych głosów jest, niestety, więcej, ale na pytanie „Czy popiera Pani/Pan wprowadzenie w UE tzw. paszportów covidowych pozwalających na swobodniejsze przemieszczanie się i korzystanie z usług (kin, restauracji, etc.) na terenie Unii?” zadane uczestnikom sondażu przeprowadzonego przez SW Research dla rp.pl odpowiedzi TAK i NIE były rozłożone niemal po równo: 37,5 proc. opowiedziało się za tym rozwiązaniem, przeciwnego zdania było 38,4 proc., zaś 24,1 proc. respondentów nie miało na ten temat wyrobionej opinii.

A więc niewiele ponad jedna trzecia uczestników sondażu sprzeciwia się paszportom covidowym. To jednak mniejszość, choć zapewne w przestrzeni publicznej bardziej obecna, zwłaszcza w mediach społecznościowych, często też bardziej zaczepna i agresywna.

Bo o co tak naprawdę chodzi? Zgodnie z rezolucją Parlamentu Europejskiego, swobodnie po Europie podróżować będą mogli tylko zaszczepieni przeciw koronawirusowi. Paszporty covidowe miałyby obowiązywać jednak tylko podczas pandemii. Obecnie mówi się o 12 miesiącach. Zatem obawy o wprowadzenie trwałej segregacji sanitarnej są całkowicie bezpodstawne. Paszport covidowy ma być dokumentem wydanym w formie cyfrowej lub papierowej. Certyfikat po prostu potwierdzi, że dana osoba została zaszczepiona (dwukrotnie szczepionką dwudawkową i jednokrotnie jednodawkową) lub uzyskała niedawno negatywny wynik testu. Paszport covidowy ma przysługiwać także osobom, które niedawno wyzdrowiały z COVID-19. Zatem ci, którzy czy to z powodu zaszczepienia, czy przechorowania się na COVID-19 lub też potwierdzenia testem stanu zdrowia, a więc praktycznie nienarażeni na zakażenie, ani na zarażanie innych, będą dopuszczeni do korzystania z usług dotąd niedostępnych.

Nie jest to zatem dyskryminacja pozostałych, tylko przyznanie pewnych przywilejów osobom, które mogą czuć się bezpieczne, nienarażone na zakażenie i same nie stwarzające zagrożenia dla innych.

Bo trzeba wiedzieć, że zdarza się, iż ktoś całkiem nieświadomie może zarażać, bo jest zakażony koronawirusem, ale nie ma żadnych objawów. Tak się przydarzyło publicyście „Rzeczpospolitej” Jackowi Nizinkiewiczowi, który 17 kwietnia napisał na Twitterze: „Covid dopadł i mnie. Uważałem, ale jak inni nie uważają, to dopadnie każdego. Czuję się teraz dobrze, chcę zdalnie pracować. Test zrobiłem profilaktycznie, bo musiałem spotkać się z bliską starszą osobą. Gdybym nie zrobił priv, mógłbym zakażać. Potrzebne jest powszechne testowanie”. Później okazało się, że tak całkiem bez objawów się nie obyło, żona zaraziła się od niego i miała cięższy przebieg choroby, a cała rodzina była w izolacji.  „Mamy pewność skąd przyniosłem zarazę. Nie chodźcie, gdzie nie musicie i zwracajcie uwagę innym jeśli nie noszą maseczek. Jeśli nie dla siebie, to dla bliskich. Dzieci w izolacji żal najbardziej!” – napisał w kolejnym tweecie.

Z tego widać, że każdy, kto paszportu covidowego nie mógłby otrzymać, powinien raczej sam starać się unikać zbiorowisk ludzi, dla własnego bezpieczeństwa, a także swoich bliskich oraz tych, z którymi się spotyka.

Przyznanie prawa do swobodniejszego korzystania z różnorodnych usług osobom zaszczepionym bądź ozdrowieńcom to dbałość o bezpieczeństwo zdrowotne wspólnoty, a nie żadna dyskryminacja.

Tak jak nie jest dyskryminacją wymóg posiadania ważnego prawa jazdy oraz trzeźwości, by móc zasiąść za kierownicą. To nie dyskryminacja tych, którzy prawa jazdy nie mają, ani tych, którzy nie potrafią żyć nie zaglądając do kieliszka, tylko troska o bezpieczeństwo na drodze.

Zresztą certyfikaty szczepień zawsze były wymagane wobec podróżujących do krajów egzotycznych, a ważne świadectwa badań lekarskich obowiązują wszystkich, którzy pracują w sklepach spożywczych, barach czy restauracjach, a więc w branży związanej z dystrybucją żywności. Dyskryminacja niezbadanych bez świadectw lekarskich? Ależ skąd, to wymóg sanitarny zapewniający bezpieczeństwo konsumentom.

– Zasadami dotyczącymi ewentualnych paszportów, na które bardzo mocno naciskają państwa Europy Zachodniej i Europy Południowej, będziemy zajmować się na Radzie Europejskiej. I pamiętajmy, że chodzi tu o wspólny interes wszystkich państw UE – zapowiedział premier Mateusz Morawiecki i podkreślił, że „gdybyśmy się do tego nie dostosowali, to oznaczałoby to, że ogromna rzesza naszych obywateli nie mogłaby korzystać z pewnych swobód, a nawet z normalnego trybu prowadzenia działalności gospodarczej”.

– Na pewno nie będziemy warunkować możliwości podróżowania od posiadania tego dowodu, raczej standardowe obostrzenia o wykonywaniu testu przy przekraczaniu granicy. Ale jakiś standard jest potrzebny. Musimy też działać na rzecz naszych obywateli, którzy chcą podróżować – powiedział minister zdrowia w programie „Sprawdzam” w TVN24. .

Wydaje się, że nacisk wolnościowców i antyszczepionkowców jest bardzo silny i wszystko wskazuje na to, iż rząd chcąc uniknąć oskarżeń o nierówne traktowanie zaszczepionych i niezaszczepionych czy wręcz o segregowanie ludzi, ugnie się pod ich presją i wprowadzi rozwiązania połowiczne. I tak np. zaszczepieni nie będą wliczani do limitu gości na weselach, które „wracają” w ramach majowego luzowania obostrzeń. Od 15 maja przyjęcia weselne będzie można organizować na otwartym powietrzu z udziałem maksymalnie 25 osób, od 29 maja już w pomieszczeniach zamkniętych i z limitem maksymalnie 50 uczestników. I tu pojawi się bonus, bo oprócz tych najpierw 25, a potem 50 osób, na wesele można będzie zaprosić dowolną liczbę gości zaszczepionych.

Co to oznacza? Ano tyle, że od 29 maja w pomieszczeniach zamkniętych będzie mogło bawić się na weselach nawet 50 osób niezaszczepionych i niebędących ozdrowieńcami. Przecież wystarczy, aby jedna z nich była zarażona, to zarazi innych, podobnie jak ona niezaszczepionych. Czy organizującym przyjęcia weselne, komunijne, chrzciny i inne okolicznościowe biesiady wystarczy roztropności, by do takich zdarzeń nie dopuścić?. Bo, jeśli nie, to mam obawy, że w Polsce może pojawić się czwarta fala epidemii.

Spotkało się to natomiast z entuzjastyczną reakcją przeciwników paszportów szczepionkowych, którzy prowadzą akcję pod hasłem „Stop segregacji”, którzy ogłosili sukces swoich działań. Polega on na tym, że „polski rząd wstrzymuje się z decyzjami o przyznaniu zaszczepionym przeciwko Covid-19 specjalnych przywilejów, czyli de facto z decyzją o wprowadzeniu tzw. „paszportów szczepionkowych, wystraszył się bowiem presji społecznej”.

Tymczasem Europa się otwiera, ale z zastosowaniem tzw. paszportów sanitarnych, np. na Węgrzech 1 maja otwarte zostały kina, teatry, muzea, hotele, baseny, siłownie, ogrody zoologiczne i biblioteki, a restauracje i kawiarnie mogą przyjmować gości również wewnątrz lokali, ale wszystkie te miejsca dostępne są tylko dla posiadaczy wydanej przez władze karty poświadczającej szczepienie przeciwko COVID-19 lub wyzdrowienie.

Podobnie w Niemczech rząd federalny przyjął rozporządzenie ‒ przygotowane przez minister sprawiedliwości i ochrony konsumentów Christinę Lambrecht i ministra zdrowia Jensa Spahna ‒ zakładające wprowadzenie pewnych ulg dla osób w pełni zaszczepionych przeciwko COVID-19 oraz dla ozdrowieńców. Analogicznie we Francji deputowani parlamentarnej komisji prawa zatwierdzili ścieżkę legislacyjną dla paszportu sanitarnego.

Widać, że rozwiązania przyjmowane bez przeszkód w innych krajach europejskich, w Polsce są oprotestowywane jako bezprawna i pozakonstytucyjna segregacja.

Pamiętajmy także, iż przeciwników szczepień, którzy nie tylko sami odmawiają przyjęcia szczepionki, ale obnoszą się ze swoją postawą i zachęcają do tego innych, nie brakuje. Dlatego Narodowy Program coraz bardziej się ślimaczy, a rejestrować mogą się osoby z coraz młodszych roczników.

Roman Szełemej

Wystarczyło, że z inicjatywy prezydenta Wałbrzycha Romana Szełemeja, miejscy radni przyjęli uchwałę o obowiązkowym szczepieniu przeciw COVID-19 wszystkich mieszkańców powyżej 18. roku życia oraz osób pracujących w mieście zaś rada zaapelowała do ministra zdrowia o wpisanie COVID-19 na listę chorób zakaźnych objętych obowiązkiem szczepień (przecież prezydent miasta nie jest władny wydać takiego zarządzenia, to kompetencja rządu), a posypały się groźby śmierci pod jego adresem. „Prezydent Wałbrzycha @RomanSzelemej z policyjną ochroną. Wszystko po groźbach śmierci, które dostał po tym, jak ogłosił pomysł obowiązkowych szczepień. Foliarze są więc nie tylko głupi, ale i niebezpieczni. Sprawa jest poważna. Odwagi Prezydencie! Normalni ludzie są za Panem!” – napisał wrocławski dziennikarz Marcin Torz. Dobrze, że szybko zareagowano i policjanci czuwają nad bezpieczeństwem włodarza Wałbrzycha, bo kto wie, co mogłoby się wydarzyć. Ludzie w gniewie i oburzeniu bywają nieobliczalni.

Antyszczepionkowcy, jak widać, nie tylko wpływają na decyzje władz w walce z pandemią, przez co są one połowiczne i pewnie dlatego mniej skuteczne, ale też bywają agresywni i groźni.

Nie napawa to optymizmem. Tym bardziej, że obserwując zachowania ludzi podczas ostatnich ciepłych i słonecznych dni, mogłoby się wydawać, że pandemia się już skończyła. W wielu miejscach tłoczno, wszyscy bez masek, bez dystansu, nawet przyjęcia komunijne we wnętrzach lokali były już organizowane w ubiegłą niedzielę. Czyżby się ludzie sami prosili o kolejny szczyt zachorowań w same wakacje? Pamiętajmy, że zaszczepionych wciąż jest jeszcze bardzo mało.

Małgorzata Wanke-Jakubowska

Absolwentka Uniwersytetu Wrocławskiego, z wykształcenia matematyk teoretyk, specjalista public relations, przez 27 lat była pracownikiem Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu i przez 18 lat rzecznikiem prasowym tej uczelni. Po studiach pracowała w Instytucie Matematycznym Uniwersytetu Wrocławskiego na stanowisku naukowo-dydaktycznym; jej zainteresowania naukowe dotyczyły algebry ogólnej.

You may also like...

9 komentarzy

  1. wlalos@onet.pl' Wladyslaw Łoś pisze:

    Ktoś bardzo nieszczęśliwie wymyślił tę nazwę „paszporty? rozgłaszaną prze media. Oficjalnie nie są to żadne paszporty, a zaświadczenia o szczepieniu lub przebytej chorobie. Nie tworzą żadnej dyskryminacji, ograniczenia wolności, ale też żadnych przywilejów. Wręcz przeciwnie – zwiększają swobodę, i wyrównują uprawnienia, wprowadzając jednolite, ogólnoeuropejskie reguły w miejsce rozmaitych przepisów stanowionych na różnych, bywa, że wątpliwych, podstawach prawnych przez poszczególne państwa.
    A tym, którzy oburzają się, że wobec klęski epidemicznej wprowadzane są przez władze różne niewygodne nakazy i zakazy i widzą w tym zamach na osobiste wolności przypominam – nie ma wolności bez solidarności.

  2. Małgorzata Wanke-Jakubowska pisze:

    Na Twitterze trwa ożywiona dyskusja nt. tego tekstu.

    Pod moim tweetem zapowiadającym ten artykuł pojawiły się liczne wpisy, głównie krytyczne:

    Bogumiła Mirosławska #Opowieści Wędrowne# @Filovera77
    Pisze pani: „Przyznanie prawa do swobodniejszego korzystania z różnorodnych usług osobom zaszczepionym bądź ozdrowieńcom to dbałość o bezpieczeństwo zdrowotne wspólnoty, a nie żadna dyskryminacja”. Odpowiem krótko – pani pogląd jest z gruntu fałszywy i niebezpieczny.

    Maria Wanke-Jerie @mwj53
    Na Panią zawsze można liczyć i na Pani święte oburzenie. Pogląd jest niebezpieczny? Aha, gdzieś to kiedyś słyszałam.

    Observateur du temps @observateurtemp
    Pani tezy naprawdę są niebezpieczne. Nachalnie promuje pani ograniczenia tłumacząc je wyższą koniecznością. Niestety inni z @Najwazniejsze też chcą nas na siłę uszczęśliwić. Ja nie potrzebuję żadnego paszportu na chorobę medialnie rozdmuchaną.

    Biszewski @bigabasz
    Texas ended all Covid measures more than 2 months ago. It’s time for a new video „How it started / How it’s going 2 weeks later”. If you like this video, please retweet. Please see also my pinned video about Florida. h/t
    @LilithAssyria
    @spasskultur

    ZawszeFrantiscaFranco @AlicjaJesz
    Strasznie jest mi smutno i przykro czytając takie wypowiedzi. Śledzę Panie od lat za mądre wypowiedzi w tematach ścisłych. Matematyka to moja miłość bez wzajemności. Panie walczyły o wolność w szeregach Solidarności. Mam wrażenie, że Panie zapomniały o co w wolności chodzi.

    Maria Wanke-Jerie @mwj53
    Targowiczanie też walczyli o wolność, domagali się jej, a twórców Konstytucji 3 maja oskarżali o tej wolności ograniczanie. Historia rozstrzygnęła kto miał rację.

    Mirosław Kędziora @MiroslawKedz
    Nie spodziewałem się po Pani takiego artykułu, płytki tekst.

    Smoku @smokkku
    „Paszporty covidowe miałyby obowiązywać jednak tylko podczas pandemii. Obecnie mówi się o 12 miesiącach.” 12 miesięcy? Minęła już 10 rocznica podwyższenia stawki VAT do 23% na 3 lata.

    Kamil B z Krakowa @Kamil57130413
    Paszporty planowano już w 2017 roku. Nie jest to wsparcie w walce z covidem a przygotowanie pod cyfrową tożsamość. Pandemia ułatwia łamanie praw człowieka, bo strach odbiera rozum.

    Artur Posen @a_posen
    @jan_czapski – – czekam aż obali Pan argumenty Pani Małgosi. Dodam, że wg mnie nie da Pan rady. Po prostu, logiki nie da się obalić.

    JULIA MATOS @cherilejdi
    przyznawanie jakichkolwiek przywilejow zaszczepionym jest sprzeczne z wiedza medyczna i wbrew Konstytucji nie ma prawie ZADNYCH dowodów o skuteczności szczepionek. TESTY wychodzą raz ujemne raz dodatnie ( patrz. np. Muranka ).
    jeśli chodzi o osławione testy- dlaczego nie testuje się osób przed szczepieniem może są CHORE ? jak się twierdzi … bezobjawowo! szczepi się wiec potencjalnie chorych ludzi ?

    Stary Krab @StefanKrab
    „Rozprawiam się” to trochę szumne nadużycie semantyczne, bardziej bliższe prawdy byłoby „nieudolnie próbuję”.

    Piotr Tokajuk @PiotrTokajuk
    Rozprawiam się…

    lecterro @lecterro
    O to ciekawe, będzie jakaś kurtyzana z logiki 🙂

    POLFIC @Czrek11646359
    A chodźcie sobie sami po tych knajpach. Nie życzę sobie waszego towarzystwa. Wybieram plener. Z pewnymi hmmm… ludźmi cywilizowany człowiek do stołu nie siada.

    TN @TomaszN79
    Tak to tu tylko zostawię:
    „Sztuka propagandy i agitacji polega na tym, aby najskuteczniej wpłynąć na dane audytorium, czyniąc dlań pewną prawdę możliwie najbardziej przekonywającą, najłatwiejszą dla przyswojenia, możliwie wyraziście i trwale wbijającą się w pamięć”/ Włodzimierz Iljicz Lenin

    Cmyk @tk_cmyk
    „Nie jest to zatem dyskryminacja pozostałych, tylko przyznanie pewnych przywilejów osobom, które mogą czuć się bezpieczne, nienarażone na zakażenie i same nie stwarzające zagrożenia dla innych” głupsi od aktorów są już tylko dziennikarze.

    Solomon L. Frigoris @SolFrigoris
    Barokowe opisy nie zmieniają natury opisywanej rzeczy. Na Pani nieszczęście, nawet sporo ludzi potrafi jeszcze przejrzeć ludobójczą sofistykę.

    Ilona Darmach @ilonadarmach
    Barokowe opisy nie zmieniają natury opisywanej rzeczy. Na Pani nieszczęście, nawet sporo ludzi potrafi jeszcze przejrzeć ludobójczą sofistykę.

    ArturM @JirayaArtur
    Z niczym się Pani nie rozprawia. Jestem wolnym człowiekiem z urodzenia. Mam prawa przynależne Polakowi bez posiadania „dupofona”, aplikacji globalistów z Google czy innego Apple’a, czy innego „numerka na ramieniu”. Za to walczyli moi dziadowie.

    Luiza @Luiza08050533
    Rodzi się neofaszyzm.

    Tomasz Lenartowicz @Fremmed123
    Przypominanie argumentów w dyskusji dotyczącej paszportów, krajów które rozwiązanie przyjęły i nagłówków gazetowych poruszających temat to NIE jest odpowiedź na pytanie dlaczego wprowadzenie paszportów jest właściwe!

    Kamil B z Krakowa @Kamil571304417
    Żeby się to nie skończyło tym, że to właśnie zamordyści zostaną zaciągnięci do getta…

    Joanna Kolenda
    Proszę się rozprawić ze słowem „biofaszyzm”. Tak o tym nieszczęsnym pomyśle piszą brytyjscy czy amerykańscy dziennikarze mający powyżej 300 tyś. obserwujących…
    Poniżej jedno z lepszych uzasadnień czym jest dzielenie społeczeństwa. Biofaszyzm to właściwe słowo

    Krzysztof Łyżwa @Klyzwa
    Proszę je najpierw uzasadnić. Wyzywanie ludzi od faszystów jest słabe. I dowodzi zazwyczaj braku racjonalnych argumentów.

    Momos @mapspj
    Nie jest prawdą, że „zgodnie z rezolucją Parlamentu Europejskiego, swobodnie po Europie podróżować będą mogli tylko zaszczepieni przeciw koronawirusowi.”

    Łukasz @ukasz64560941
    Szczepionka podobno pomoże zaszczepionej osobie przejść covid łagodniej, a osoby zaszczepione wciąż zarażają innych.

    Golonka Kazimierz @berecikk
    Ja bym je zlikwidował, po co mają zarażać jednych i drugich.

    Silurus @silurus19
    To jest wprost sprzeczne z Konstytucją. Szykujecie nam nowy apartheid, na dodatek całkowicie bezsensowny. Tak, zaszczepieni dalej mogą zarażać, nikt też nie wie, jak długo będą odporni. To jest absurd.

    Petra_Ava @PetraAva
    A skąd się wzięło 12 miesięcy, skoro nikt nie wie, ile trwa odporność po tzw wyszczepieniu czy przechorowaniu. Poza tym jest to chyba indywidualna kwestia. Co miesiąc teściki kontrolne? Debilizm level hard.

    Julian Drozd @Drozd_julian
    38,4% przeciw paszportom – „A więc niewiele ponad jedna trzecia się sprzeciwia(…)To jednak mniejszość” 37,5% za paszportami – to jest pewnie zdecydowanie więcej niż jedna trzecia i większość… Od „a więc” się zdania nie zaczyna, a 38,4 jest większe od 37,5. Dno, muł i szuwary.

    Kura Domowa #StopNowejEugenice @kura_domowa_z
    I takimi nieprecyzyjnymi określeniami posługuje się matematyk

  3. Maria WANKE-JERIE pisze:

    Dyskusja z koronasceptykami, antyszczepionkowcami i przeciwnikami certyfikatów potwierdzających przyjęcie szczepionki przypomina mi rozmowę o matematyce z osobami, które dodają ułamki sumując liczniki i mianowniki, twierdzą, że można dzielić przez zero, a sinus może według nich przyjmować wartość większa niż jeden. I jeszcze dodatkowo domagają, żeby ich poglądy były traktowane jako równoprawne z innymi. W tym porównaniu nie ma wiele przesady, choć z matematyką na ogół było tak, że jak ktoś miał z nią problem, był tego świadomy. Rozumienie zjawisk związanych z epidemią wymaga znajomości matematyki, rozumienia reguł wynikających z rachunku prawdopodobieństwa, wszak zwykle prognozami rozprzestrzeniania się zakażenia zajmują się zespoły matematyków. Nieznajomość rachunku prawdopodobieństwa, nieumiejętność probabilistycznego myślenia jest bardziej powszechna niż nieumiejętność dodawania ułamków, czy braki w wiedzy na temat funkcji trygonometrycznych. Ale domorosłych, pewnych siebie, najczęściej zacietrzewionych znawców zjawisk epidemicznych pojawiło się co niemiara. Zawsze się tylko zastanawiam dlaczego są tacy agresywni? I tacy pewni siebie. I zawsze przypominam sobie słowa Bertranda Russella: „To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości”.

    • taldtduojzymlkfqal@twzhhq.com' Yatsa_man pisze:

      Pani szanowna mi odpowie – odnosząc się do matematyki – dyskusję z kim przypomina pokazanie statystyki dzielącej społeczeństwo na 3 mniej więcej równe grupy o RÓŻNYCH stanowiskach i następnie zsumowanie osób z grupy na „TAK” oraz na „NIE MAM ZDANIA” by zaatakować grupę „NIE” jako najmniejszą i agresywną?

      Jeśli pani łaskawa proszę wytłumaczyć na ułamkach – nie wątpię, że znajdzie pani jakieś karkołomne dowody na prawdziwość tej haniebnej manipulacji.

      • Małgorzata Wanke-Jakubowska pisze:

        To zarzut skierowany do mnie, bo ja jestem autorką tekstu. W tekście jest wyraźnie napisane: „odpowiedzi TAK i NIE były rozłożone niemal po równo: 37,5 proc. opowiedziało się za tym rozwiązaniem, przeciwnego zdania było 38,4 proc., zaś 24,1 proc. respondentów nie miało na ten temat wyrobionej opinii”.

        Nie zsumowałam osób z grupy „TAK” i „NIE MAM ZDANIA”, tylko stwierdziłam – zgodnie z prawdą – że osób popierających paszporty sanitarne i będących przeciwnego zdania jest porównywalny odsetek, bowiem 38,4 proc. i 37,5 proc. to zbliżone wielkością liczby, różniące się o mniej niż 1 pproc. Najmniejszą grupę, liczącą 24,1 proc., stanowili niezdecydowani. Stwierdziłam, że przeciwnicy stanowią mniejszość wszystkich respondentów, wszak 38,4 proc. to mniej niż połowa, która wynosi 50 proc. I ta mniejszość jest głośna i agresywna.

        Gdzie tu „haniebna manipulacja”?

        • yatsa_man@z-twittera.com' yatsa_man pisze:

          Manipulacja polega na tym, że prawdziwe jest też zdanie przeciwne – „niewiele ponad jedna trzecia uczestników sondażu zgadza się na się paszporty covidowe. To jednak mniejszość, choć zapewne w przestrzeni publicznej bardziej obecna, zwłaszcza w mediach społecznościowych, często też bardziej zaczepna i agresywna.”

          Zwłaszcza ta druga część dokłada się do manipulacji – bo jest zupełnie podlegająca opinii i strona będąca „za” działa bardzo ostro.

  4. Małgorzata Wanke-Jakubowska pisze:

    Pod tweetem mojej siostry zapowiadającym ten tekst także pojawiły się komentarze. Jakie? Oceńcie Państwo sami:

    Dariusz Karolczak @Inglod67
    Dlaczego przypisuje pani wypowiedzi nie mam zdania jako zwolenników paszportów? To jednak manipulacja. Przeciwnicy byli największą grupą. Zarówno zwolennicy jak i niemający zdania są grupami mniejszymi.

    Benedykt @BenDybowski
    Dziurawe logicznie, nieodpowiedzialne politycznie, skandaliczne filozoficznie. Po Chrześcijaninie można by się spodziewać odrobinę więcej mądrości.

    Oriana Laura @username_oriana
    „My szczepimy głownie przeciwko ciężkiej i śmiertelnej postaci COV19. Natomiast fakt posiadania na błonach śluzowych namnażającego się wirusa po dwóch dawkach szczepionki musimy uwzględnić w naszej strategii. To nie jest 100-proc. ochrona przed transmisją” Dr Grzesiowski
    „Wirus niestety ma szanse dalej się transmitować u osób, również zaszczepionych – stwierdził dr P.Grzesiowski.”

    Elżbieta Jan @Ela_patriotka
    Bardzo prawdziwy obraz tego co dzieje się teraz ,nie liczy się dobro całego społeczeństwa ,zdrowia w przyszłości ,opanowania do pewnego stopnia pandemii .Złota szlachecka wolność ponad wszystko ,przeradząjąca się w samowolę przynosząca szkodę całemu społeczeństwu ale także gospodarce.

    Radek Szałaj @radekszalaj
    Dobro całego społeczeństwa najbardziej liczy się w Korei Północnej, Chinach i było też bardzo ważne dla Lenina i Stalina…

    Paulina @Paula01907774
    Trochę się nie zgodzę. Proszę nie porównywać certyfikatu szczepień do krajów tropikalnych z paszportem covidowym. Paszport covidowy działa na inny zasadach i jest niezbędny do korzystania z pewnych swobód. Natomiast prawdą jest iż jest tymczasowy z tego co pamiętam do 2022.
    Jednak założenie że jest tymczasowy jest błędne, ponieważ nikt nie określił dokładnego terminu, a obawy są i są podstawne co do tego.

    Silurus @Silurus19
    Tak. To segregacja, łamanie praw obywatelskich. Nowy apartheid.

    Waldemar Kowalski @valdemar1313
    Ja miałem szczepienie przeciwko ospie … nikt trzy latka nie pytał się o zgodę i nikt mnie nie zdepopulował i nie wyrósł mi trzeci ogon , odchowałem parkę zdrowych dzieci 😉
    Oczywiście : bez szczepienia na ospę nie można było wyjechać z Wrocławia . Miasto było przez pewien czas zamknięte . Drogi zablokowane przez MO i wojsko .A wcześniejsze szczepienia niemowlaka tez obowiązkowe pod karą pieniężną i doprowadzeniem na szczepienia przez milicję .

    Ewa Sobolev @EwaSobolev
    Istotna różnica: śmiertelność i czas trwania tych nadzwyczajnych działań. Trwały krótko i doprowadzono do eradykacji choroby. W przypadku koronawirusów i skali ich rozpowszechnienia jest to już niemożliwe… Chyba, że sam „zniknie”, jak wcześniejszy SARS.

    Maria Wanke-Jerie @mwj53
    Trwały krótko, bo przez dwa miesiące zaszczepiono 98 proc. wrocławian. Zmarło 7 osób, 99 zachorowało. Tu byłoby podobnie, gdyby zaszczepić 98 proc. mieszkańców. Przecież o to chodzi ze szczepieniami.

    Oj_tam_Oj @Oj_tam_Oj
    Ospa prawdziwa – zgony ok 30%,COVID zgony ok 3% Szczepionka ospa historia ok 200 lat obserwacji, „szczepionka mRNA” COVID brak obserwacji > 1 roku w chwili wprowadzenia. #RobiRoznice

    Maria Wanke-Jerie @mwj53
    7 z 99 to jest 7,07 proc. a nie 30.
    Ale ponieważ wszyscy w dzieciństwie byli zaszczepieni (pierwsze dawka w pierwszym roku życia) to śmiertelność była na znacznie niższym poziomie. Mimo tego środki przeciwdziałające rozprzestrzenianiu się wirusa były radykalne. I ludzie to akceptowali. Byli mądrzejsi niż teraz.

    Ewa Sobolev @EwaSobolev
    Gdyby pojawiła się choroba porównywalnie niebezpieczna i śmiertelna do ospy prawdziwej (3% wśród szczepionych!), to każdy – ja też – poparłby radykalne rozwiązania. Popierałam też ostre restrykcje w marcu 2020, bo nic nie było wiadomo. Ale mamy maj 2021. Zaktualizowałam wiedzę.

    Oj_tam_Oj @Oj_tam_Oj
    Przecież Pani wie, że jedna mała próbka nie świadczy o rzeczywistej śmiertelności, która w ospie pr. jest ok 10x większa niż w Covid. Nie warto manipulować – tego się po Pani można było nie spodziewać. W jednej firmie Covid 43 osoby i nikt nie zmarł. Śmiertelność Covid 0% ?

  5. titto.marsolo@gmail.com' titto Marsolo (a traczej Titta :)) pisze:

    Jestem przeciwniczką paszportów ze względów bezpieczeństwa. Nie gwarantują bowiem, że osoba posiadająca paszport nie jest zarażona i że nie zaraża. Mogą się przyczynić do transmisji wirusa. Za szybko luzujemy obostrzenia. Obyśmy nie obudzili się za chwilę z ręką w nocniku.

  6. Małgorzata Wanke-Jakubowska pisze:

    Bardzo dziękuję za zainteresowanie tematem, choć komentarze, które pojawiły się na Twitterze (tylko część z nich przywołałam tu pod tekstem), w większości nie zostawiały na mnie przysłowiowej suchej nitki. Trudno z większością z nich polemizować, bo to emocjonalne wpisy, obrażające logikę i zdrowy rozsądek. Widać, że ze zwolennikami wolności za wszelką cenę, nawet kosztem zdrowia i życia współobywateli, dyskusja nie jest możliwa. Cóż się dziwić, gdy nie szanują także własnego zdrowia i swoich bliskich. Niektórym z reprezentantów tej grupy niestety się nie udało przeżyć swojej brawury w imię wysublimowanej wolności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *