Odwaga

Odwaga to cnota, którą szczególnie cenimy, a ludzi odważnych podziwiamy. Czym jest odwaga? Czy to wrodzona cecha charakteru, czy być może cnota kształtowana przez wychowanie i cierpliwą pracę nad sobą? A odwaga cywilna czy jest to samo co odważna postawa wobec niebezpieczeństwa?

Sukces nigdy nie jest ostateczny. Porażka nigdy nie jest totalna. Liczy się tylko odwaga – ta sentencja autorstwa Winstona Churchilla, człowieka, którego bogatym życiorysem można by hojnie obdzielić kilka fascynujących biografii, oddaje najpełniej to, co w życiu najważniejsze. Ten brytyjski polityk, mąż stanu, strateg, dwukrotny premier Zjednoczonego Królestwa, pisarz i historyk, a także malarz, laureat literackiej Nagrody Nobla, honorowy obywatel Stanów Zjednoczonych, w plebiscycie organizowanym przez BBC uznany za najwybitniejszego Brytyjczyka wszech czasów, dobrze wiedział i co to sukces, i co to porażka, a przede wszystkim, czym jest odwaga, którą musiał wykazać się w życiu wiele razy.

Odwaga to postawa wobec niebezpieczeństwa, umiejętność podejmowania ryzyka i pokonania lęku przed zagrożeniem, agresją, bólem.

O odwadze myślimy najczęściej w kategoriach działań o charakterze fizycznym, np. żołnierz staje w obronie Ojczyzny, ktoś inny naraża własne życie, aby uratować człowieka z płonącego budynku, albo rzuca się w nurt rzeki, ratując tonącego. Odwaga kojarzy nam się z postawami ludzi niezłomnych, którzy poddawani torturom, nie dali się złamać i nie wydawali oprawcom towarzyszy broni czy to na Pawiaku, czy w komunistycznych katowniach.

Odwagi wymaga także przyjęcie na siebie trudnych obowiązków czy odpowiedzialności.

Moja kuzynka wzięła niedawno do swojego domu mieszkającą do tej pory samotnie matkę staruszkę, u której stwierdzono niedawno guza mózgu. To, czemu musi teraz stawić czoła, wymaga wielkiej odwagi. Tak jak odwagi wymaga przyjęcie i wychowywanie niepełnosprawnego, obciążonego wrodzonymi schorzeniami dziecka. Nie mam na myśli urodzenia, to inna kwestia, choć jak każdy wybór między dobrem a złem wymaga odwagi. Także w sytuacji, gdy nęka pokusa odebrania sobie życia, odrzucenie jej, bo zawsze samobójstwo jest jakąś formą tchórzostwa – przeciwieństwa odwagi. O samobójstwie pisałam kiedyś tekst „Samobójstwo. Ale wracając do poprzedniego wątku, wiele odwagi musieli przejawić moi znajomi, którzy adoptowali niemowlę, dziecko z Zespołem Downa. Odwiedziłam ich tego lata, dziewczynka ma już 20 lat, jest kobietą i daje swoim adopcyjnym rodzicom wiele radości i… szczęścia. Ale wychowanie jej, rehabilitacja, kształcenie wymagało sporo poświeceń i wyrzeczeń, a decyzja o przyjęciu na wychowanie – odwagi.

Odwaga to także wierność. Wierność zasadom, swoim poglądom. Odwagi wymaga również wierność małżeńska, zwłaszcza gdy w związku pojawiają się problemy, atrakcyjniejsza alternatywa i trzeba zrezygnować z rodzącego się płomiennego uczucia.  Odwagi wymaga niekiedy zwykła lojalność, bo czasem ona kosztuje, gdy zmienia się koniunktura czy bezpośredni przełożony. Rezygnacja z jakiegokolwiek dobra w imię wyższych celów jest niemożliwa bez odwagi. Każda cnota bez odwagi jest tkliwa i bierna – twierdził ks. Jan Twardowski.

Odwaga to panowanie nad strachem, a nie brak strachu – mawiał brytyjski pisarz Mark Twain. Gdy zanika strach, odwagę zastępuje brawura, czyli bohaterstwo zbyteczne, odwaga na pokaz albo ryzykanctwo inaczej nazywane chojractwem. To jest odwaga pozorna, a nawet prawdziwej odwagi przeciwieństwo.

Życie w dużej mierze polega na pokonywaniu różnego rodzaju lęków. Odwaga jest potrzebna np. aby rozpocząć rozmowę z nieznajomym, zmienić pracę i ścieżkę kariery, przenieść się do nowego miejsca zamieszkania czy tylko nowego mieszkania, rozpocząć działalność gospodarczą, a nawet wystąpić publicznie.

Szczególnym rodzajem owej cnoty jest odwaga cywilna. Polega ona na obronie swoich racji bez względu na opinie otoczenia, zwłaszcza gdy wiąże się to z sankcjami i kosztami społecznymi. Jej podstawowym elementem jest występowanie pod swoim imieniem i nazwiskiem, czyli podpisywanie się pod swoimi własnymi wypowiedziami. Gdy brakuje odwagi cywilnej zanika solidarność. Pisałam o tym w tekście pod tym samym tytułem.

Często nawet gorszym od sankcji i wymiernych konsekwencji odwagi cywilnej, jakimi może w skrajnych wypadkach być zwolnienie z pracy czy inne represje, jest środowiskowy ostracyzm. Tego najbardziej boją się młodzi, być czarną owcą w rówieśniczym środowisku jest poważnym problemem. Pokonanie lęku przed tym wymaga sporej odwagi.

Odwaga cywilna to również przyznanie się do błędu, a jeżeli sprawa dotyczy kwestii publicznych, powinno to odbyć się publicznie. Klasycznym tego przykładem jest przyznanie się do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Jak jest to trudne, jak wiele wymaga cywilnej odwagi, najlepiej świadczy to, że tak niewielu tajnych współpracowników to uczyniło.

Nie ma prawdy bez odwagi wyznawania jej przed ludźmi – mówił prymas Stefan Wyszyński.

Ludzi wybitnych – uczonych, myślicieli, publicystów – też wyróżnia odwaga, a właściwie szczególny jej rodzaj – odwaga intelektualna, czyli zdolność stawiania tez niepopularnych i ich artykułowania w sposób, który umożliwia dyskusję.

Nie byłoby odkryć naukowych, zwłaszcza tych przełomowych, bez odwagi myślenia, czyli pójścia takimi ścieżkami, którymi nikt do tej pory nie podążał. I to dotyczy wszystkich dziedzin wiedzy, także – a może przede wszystkim – królowej nauki, czyli matematyki.

Odwaga to, najwspanialsza z ludzkich cnót, najpełniejsze odzwierciedlenie ludzkiego losu. W tym pojęciu zawiera się niemal wszystko, czego w życiu doświadczamy – miłość, wiara, nadzieja, marzenia, porażki, upadki, rozpacz, radość, lęki, strach, upokorzenie, ryzyko oraz śmierć. Miłość często rodzi odwagę, potrafi sprawić, że człowiek nieśmiały, lękliwy odkrywa w sobie męstwo.

Miłość ujawnia swą pełną siłę, gdy dwoje zwykłych, słabych ludzi, przemienia w istoty, które nie boją się ani zmian, ani nieszczęść, ani rozstań, ani chorób, ani życia, ani śmierci – mówił Ivo Andrić, jugosłowiański powieściopisarz, nowelista i poeta, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1961.

Miejcie odwagę żyć dla Miłości – mówił Jan Paweł II.

Czy odwaga jest cechą, z którą przychodzimy na świat, dostępna tylko dla wybranych szczęśliwców, obdarzonych jakimś specjalnym genem gwarantującym umiejętność pokonywania strachu? Czy to cecha, którą jeśli tylko chcemy, możemy w sobie rozwijać? Czy można odwagę kształtować w procesie wychowania? Oczywiście, że tak, odwagi trzeba uczyć od małego. Tak wychowywałam moich synów. Do odwagi, a zwłaszcza do odwagi cywilnej, która psychologicznie jest trudniejsza. Tak kształtowałam postawy uczniów, gdy przez rok uczyłam w szkole, nagradzając każdy przejaw cywilnej odwagi. Pisałam o tym w tekście  „O donosicielstwie”. Czy tak wychowujemy dzisiaj dzieci?  Czy może uczymy ich postaw asekuracyjnych? To ważne pytanie do rodziców, wychowawców i nauczycieli. Warto pamiętać, że nikt nie rodzi się tchórzem albo bohaterem, takim staje się w procesie wychowania. Nawet, mimo wrodzonej nieśmiałości, możemy nauczyć się podejmować działania odważne. Mimo lęków, obaw i strachu. Bo, jak mawiał krakowski pisarz historyczny i tłumacz literatury niemieckiej i angielskiej Karol Bunsch, odwaga nie jest przeciwieństwem strachu lecz jego przezwyciężeniem.

Zaczęłam od sentencji Winstona Churchilla i cytatem z jego słów zakończę.

Odwaga jest pierwszą z wszystkich cnót, warunkuje bowiem utrzymanie wszystkich pozostałych – powiadał dwukrotny brytyjski premier.

 

Maria WANKE-JERIE

Absolwentka Uniwersytetu Wrocławskiego, z wykształcenia matematyk teoretyk, specjalista PR, od 25 lat pracownik Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Współtworzyła pierwszy „Raport o stanie nauki w Polsce”. Współautorka biografii Romana Niegosza „Potrzeba ludzi przyzwoitych. Roman Niegosz – życie dla Polski” oraz „Zobowiązywała mnie przysięga. Proces Władysława Frasyniuka 1982”. Odznaczona Medalem „Niezłomni” (2013).

You may also like...

12 komentarzy

  1. ewa.chwalko1@gmail.com' Ewa Chwałko pisze:

    Lubię inny cytat Winstona Churchilla: „Gdy nie ma odwagi, inne cnoty są bez znaczenia”. Odwagi wymagają wszelkie trudne decyzje: wyjście z toksycznego albo tylko wygodnego związku, życie na własny rachunek, stawanie w obronie słabszych albo tych, od których wszyscy się odwrócili, nonkonformizm… Odwaga, jak i większość cnót, wymaga namysłu, szczerej odpowiedzi na pytanie: dlaczego to robię? Bo mogłoby się okazać, że tylko dla poklasku albo z popularnego w naszych czasach zaburzenia – narcyzmu. Toteż spokojne odwracanie się od czynów odważnych, też może wymagać odwagi.

    • Małgorzata Wanke-Jakubowska pisze:

      „Spokojne odwracanie się od czynów odważnych też wymaga odwagi” – dziwna to konstatacja, trudno mi wręcz zrozumieć, co autorka miała na myśli, gdyż nie doprecyzowała swojej tezy. Bo według mnie odwaga, jeśli nie jest brawurą bądź czczą kalkulacją jedynie dla poklasku, zawsze wiąże się z wzięciem pod uwagę różnorodnych nieprzyjemnych konsekwencji odważnego czynu dokonywanego w imię zasad, obrony czegoś ważnego, wyznawanych wartości, krzywdzonego drugiego człowieka czy po prostu w imię miłości. Miłości do męża, dziecka, matki, ojca, przyjaciela, kogoś nieznanego, ale krzywdzonego, miłości do Ojczyzny, miłości do Pana Boga… Zgadzam się więc z autorką, że ważne też są intencje, bo jeśli to próżność w myśl hasła „Podziwiajcie mnie, zobaczcie, jaki jestem odważny!”, to nie jest to godne pochwały. Zwłaszcza gdy cena nie jest zbyt wysoka.

    • wladyslaw_daleczko@poczta.onet.pl' Władysław Daleczko pisze:

      „Lubię inny cytat Winstona Churchilla: „Gdy nie ma odwagi, inne cnoty są bez znaczenia”.” Z tym stwierdzeniem Churchilla zdecydowanie się nie zgadzam. Odwagę muszą wspierać jeszcze dwie cechy: dobroć (etyczne postępowanie) i inteligencja. Brak jednej z nich czyni dwie inne niewiele wartymi. Inteligentny i odważny może być bandyta rabujący bank – tutaj brak jest dobroci (norm etycznych). Jeśli brakuje inteligencji, to taki odważny i dobry może być niezwykle podatny na propagandę i pełnić rolę „użytecznego idioty” niszczącego innych. Natomiast brak odwagi czyni z dobrego i inteligentnego człowieka kogoś niezdolnego do przeciwstawieniu się złu. Może warto przywrócić pojęcie męstwa, które od dawna jakoś nie pojawia się w naszym języku? Ksiądz profesor Józef Maria Bocheński, któremu jest właśnie poświęcony rok 2020, w swojej pracy „De Virtute Militari. Zarys etyki wojskowej” m. in. tym się zajmuje. Gorąco tę rozprawę, która powstała w latach 1938-1939 w celu podniesienia morale żołnierzy, wszystkim polecam. Właśnie męstwo – obok odwagi oraz innych cech -powinna wyrabiać służba wojskowa.

  2. gsznajd@gmail.com' natalia pisze:

    Polecam przeczytanie artykułu https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,176063,25257022,wychowanie-jest-bez-sensu.html?_ga=2.205716823.593100888.1606416186-569606118.1604299047#S.wysokie_obcasy-K.C-B.4-L.1.maly
    „Wychowanie jest bez sensu. Żadna siła nie sprawi, że nasze dzieci staną się kimś innym” Olga Woźniak 28.11.2020
    Ten artykuł jest wręcz szkodliwy – to samograj dla tych rodziców, którzy nie maja dla dzieci czasu. Oczywiste jest, że geny to podstawa, że mamy pewne predyspozycje. Ale wiadomo też jak działa mózg, jak bardzo jest elastyczny i co znaczy wyedukowany umysł. Jest masa prac naukowych na temat funkcjonowania mózgu. Jak można to wszystko wrzucać do kosza?
    Nikt nie chce, żeby nasze dzieci stały się kimś innym. To nie jest możliwe.
    Ale czy to upoważnia do stwierdzenia „Wychowanie jest bez sensu”. mam nadzieje, że będzie reakcja na wypisywanie takich bzdur

    • Maria WANKE-JERIE pisze:

      Niestety przeczytać mogę tylko początek podlinkowanego tekstu, ale spróbuję odnieść się do stawianej w tytule i początkowym fragmencie tezy. Geny oczywiście mają znaczenie, zwłaszcza jeśli chodzi o predyspozycje intelektualne i talenty artystyczne, nie znaczy to jednak, że kształcenie jest zbędne. Przeciwnie – jest konieczne żeby te uzdolnienia i talenty rozwijać. Tak jest zarówno ze zdolnościami do przedmiotów ścisłych jak i talentami muzyczmi czy plastycznymi. Ćwiczenie czyni mistrza. Inna sprawą, jeszcze bardziej zależną od wychowania, jest kształtowanie charakteru. Oczywiście z osoby nieśmiałej nie uczynimy przebojowej, ale odwagą jest wszak aktem woli, przełamywaniem strachu czy to przed wystąpieniem publicznym czy przed niebezpieczeństwem. Polecam lekturę mojego tekstu, bo piszę w nim o różnych obliczach odwagi, także tej związanej z podjęciem trudnych obowiązków czy wynikającej z wierności i lojalności. To, jak powtarzam, akt woli i gotowość do poświęcenia. Tego się nie dziedziczy, tego trzeba się nauczyć. Wiele można podać przykładów jak dziecko tych samych rodziców pod względem odwagi różni się od swojego starszego rodzeństwa tylko dlatego, że było tzw. późnym potomkiem, rozpieszczanym i chowanym bez wymagań. To nie geny, ale wychowanie (także poprzez osobisty przykład rodziców) sprawiają jakimi ludźmi jesteśmy, czy jesteśmy gotowi wykazać się odwagą. Odwagi cywilnej trzeba uczyć od małego. Robiłam to, gdy uczyłam przez rok w szkole, premiując i chwalą np. publiczne przyznanie się do winy i odwrotnie karcąc za donosicielstwo. W szkołach na ogół czyni się odwrotnie. A potem zdziwienie? A to nie ma się czemu dziwić.

  3. jerzpolski@wp.pl' jurek pisze:

    Wychowanie dzieci przez rodziców jest pierwszym i najważniejszym czynnikiem wpływającym na rozwój dziecka.
    To nie jest jedyny czynnik, ale w dużym stopniu decydujący o przyszłości dziecka.
    Przysłowie mówi – „jaki ojciec, taki syn”. Rodzice stwarzają predyspozycje do kształtowania charakteru dziecka.
    Nawet wtedy, kiedy syn czy córka mają inne autorytety, to co przekazali rodzice pozostaje w pamięci dziecka i ma wpływ na dalsze jego życie – pozytywny albo nie. Kant głosił – „postępuj tak, abyś swoje postępowanie mógł polecić jako wzór” -(cytuję z pamięci). Sądzę, że motywem do czynu heroicznego bohaterów jest chęć pokazania, że tak trzeba, że odwaga we właściwym momencie ma niezwykłą wartość , czasami najwyższą.

  4. gsznajd@gmail.com' Natalia pisze:

    Polecam przeczytanie artykułu https://www.wysokieobcasy.pl/…/7,176063,25257022…
    Jak mozna pisac „Wychowanie jest bez sensu. Żadna siła nie sprawi, że nasze dzieci staną się kimś innym” Olga Woźniak 28.11.2020
    To samograj dla tych rodziców, którzy nie maja dla dzieci czasu. Ten artykuł jest wręcz szkodliwy. Oczywiste jest, że geny to podstawa, że mamy pewne predyspozycje. Ale wiadomo też jak działa mózg, jak bardzo jest elastyczny i co znaczy wyedukowany umysł. Jest masa prac naukowych na temat funkcjonowania mózgu. Jak można to wszystko wrzucać do kosza?
    Nikt nie chce, żeby nasze dzieci stały się kimś innym. To nie jest możliwe.
    Ale czy to upoważnia do stwierdzenia „Wychowanie jest bez sensu”. to nie dośc, ze absurdalne, to jeszcze szkodliwe

  5. Małgorzata Wanke-Jakubowska pisze:

    Podziwiamy odważnych, imponują nam, ale czy chcemy ich naśladować? Podobnie jak ze świętymi, mamy swoich ulubionych, studiujemy ich biografie, ale pójść w ich ślady? Przecież nie jestem święty. On też taki się nie urodził, tylko mozolnie i odważnie piął się w górę po szczebelkach świętości. Bo świętość, dobro wymaga odwagi. Ani się tacy nie rodzimy, ani nie ma genu odwagi, wychowanie może pomóc, ale ważny jest wybór i gotowość poniesienia konsekwencji.

    „Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny” (Łk 16, 10). A więc wielka odwaga rodzi się z odważnych, malutkich kroczków. Przyznać się do błędu i przeprosić, stanąć w obronie czyichś racji, nawet w zwykłej towarzyskiej rozmowie, a nie grzecznie potakiwać tezom, z którymi się nie zgadzamy… Można długo wymieniać. Do takich postaw rodzice powinni zachęcać, takie zachowania pochwalać. Potem będzie łatwiej w sprawach większej wagi i wymagających więcej wyrzeczeń.

  6. k.jarkiewicz.ign@gmail.com' Katarzyna Jarkiewicz pisze:

    To chyba ostatni dzwonek, by mówić o odwadze, zwłaszcza w kontekście wychowawczym. Została już dość dawno wyrzucona z katalogu wychowawczego w szkołach- mówi się raczej o męstwie, czyli sztuce znoszenia utrapień niż odwadze, która ma charakter twórczy i bardziej odnosi się do postawy niż do cnoty. Z postaw kształtuje się jedynie tolerancję, w młodszych klasach może jeszcze jest mowa o uczciwości, sprawiedliwości i odpowiedzialności, ale prawość i odwaga już dawno nie są analizowane i promowane. Ostatnio przygotowywałam dla jednego wydawnictwa edukacyjnego arkusz realizacyjny na e-lekcje z WOS w klasie I LO o cnotach obywatelskich: głównie porównuje się cnoty konfucjańskie z platońskimi, żeby pokazać, jak inaczej funkcjonują społeczeństwa europejskie od tych azjatyckich. Zaproponowałam etykę przywództwa Havarda do analizy, aby pokazać jak wychowywać przez cnoty do społecznej aktywności. Niezbyt się to spodobało, bo to spojrzenie konserwatywne, republikańskie, czyli ideologicznie niepoprawne. Obowiązuje inny model wychowawczy: liberalny, neomarksistowski. Odwaga tak naprawdę jest postawą nonkonformistyczną i w świecie konformizmu indywidualistycznego jest odznaką słabości, wyłamania się z reguł, które zbiorowo powinny nas prowadzić do rozwoju, zwłaszcza ekonomicznego. Odważnych nie da się uformować, bo zawsze wyskoczą z czymś przed szereg. Są nieobliczalni. Dlatego odwagę pokazuje się jako szaleństwo, np. słynny spór, czy powstanie warszawskie powinno wybuchnąć sprowadza się do potępienia odwagi jako rzekomej ułańskiej fantazji i romantycznego ducha Polaków bez programu, rozsądku i szacowania kosztów.

  7. Maria WANKE-JERIE pisze:

    Dyskusja inspirowana tym tekstem toczy się też na Twitterze. Poniżej tweety jej uczestników:

    Witold Kabański @WitoldKabanski
    Podpisuję się z przekonaniem i choć to nie wymaga żadnej odwagi, to z równym przekonaniem powiem: mam dość rządów PiS i całej Zjednoczonej Prawicy.

    AdamPrawak @Adambest669
    „Odwaga” Piękny tekst, drogowskaz dla zagubionych oraz szukających wskazówek. Nie trzeba szukać w sobie odwagi tylko stać się odważnym na wielu płaszczyznach. Dziękuje

    Jarek Myjak @JarekMyjak
    To „Daring mind”
    Ciekawa byłaby glosa do artykułu „O odwadze posłów partii wodzowskiej”.

    Jochanan @Jochana80513600
    Mocne. Dzieci z zespołem Downa i inne z mniejszym ilorazem inteligencji nigdy nie będą naprawdę odważne. Czasem nie lubię takiego uwielbienia w środowisku konserwatywnym, katolickim inteligencji. Wolę słowo mądrość.

    Vector @_invector
    „Jasiu, idź powiedz, że mnie nie ma w domu” – w ten sposób też rodzice uczą swoje dzieci.

    Lech Gutowski @LechGutowski
    z całym szacunkiem, geny, geny i jeszcze raz geny potwierdzi to Pani każdy hodowca np. psów, oczywiście podobno każdy wyjątek potwierdza regułę.

    Daria Ziemiec @DariaZiemiec
    Zdobywasz siłę odwagę i pewność siebie przez każde doświadczenie przy którym stykasz się ze swoim strachem.
    Musisz robić to o czym myślisz, że jest dla ciebie niemożliwe.
    E. Roosevelt.

    Barbara Utecht @b_utecht
    Odwagi uczymy się poprzez wyjście poza strefę własnego komfortu. To nic innego, jak umiejętność działania pomimo strachu i różnych wątpliwości! Odwagi uczymy się poprzez nasze ciągłe wybory moralne w życiu!
    Im bardziej skupiasz się na sobie, tym bardziej boisz się działać zatem odważ się i uwolnij swoją siłę!

  8. Małgorzata Wanke-Jakubowska pisze:

    Pod moją zapowiedzią tego tekstu na Facebooku wywiązała się dyskusja nt. wpływu wychowania na poziom odwagi, m.in. wypowiedziały się Agnieszka Romaszewska i Grażyna Sznajd:

    Grażyna Sznajd
    Czytały Panie ten wręcz szkodliwy artykuł? Geny genami, pewnych rzeczy się nie przeskoczy, ale wychowanie i kształcenie jest niesłychanie ważne. Mózg jest przecież „elastyczny”. https://www.wysokieobcasy.pl/…/7,176063,25257022…

    Agnieszka Romaszewska
    Oczywiście ma Pani rację!

    Grażyna Sznajd
    Taki artykuł to miód na dusze dla zaganianych rodziców, którzy nie mają czasu dla dzieci. I to pisze znana dziennikarka!

    Agnieszka Romaszewska
    Wie Pani, ja w wyniku prywatnych zamiłowań dość dokładnie prześledziłam wpływ wychowania i sytuacji rodzinnej w mojej rodzinie 3 pokolenia wstecz. I jak mi ktoś powie, ze to w jaki sposób każda z tych osób była wychowywana i w czym wyrosła, nie miało wpływu na ich charaktery i sposób funkcjonowania w życiu (mojej babki, matki czy mój) – to mogę go tylko wyśmiać.

    Grażyna Sznajd
    To oczywiste, zresztą jest masa badan naukowych, jak choćby badania funkcji półkul mózgowych, którymi zajmował się Rodger Sperry. Wyniki tych badań zostały uhonorowane nagrodą Nobla w 1981 r. Albo książka „kod talentu”, uczenie się na własnych bledach. Masa tego, pomijając to co sami widzimy. I nagle takie rewelacje pani Olgi!

  9. Maria WANKE-JERIE pisze:

    Dziękuję za zainteresowanie tematem i ożywioną dyskusję zarówno tu, pod tekstem, jak i w mediach społecznościowych. Większość dyskutantów popiera pogląd, że odwagi można nauczyć w procesie wychowania, a dom jest tym miejscem, gdzie przekazuje się wzorce zachowań. Jerzy Strzelczyk przypomina przysłowie, które mówi „jaki ojciec, taki syn” i przekonuje, że to rodzice stwarzają predyspozycje do kształtowania charakteru dziecka. Podobny pogląd w swoich dwóch komentarzach wyraziła Natalia. Spokojne odwracanie się od czynów odważnych, też może wymagać odwagi – uważa Ewa Chwałko, dodając, że dotyczy to szczególnie sytuacji, gdy uwaga wynika z narcyzmu. Dziwna to konstatacja – ocenia moja siostra, polemizując nie tylko z tym stwierdzeniem, ale także i tym fragmentem wpisu Ewy Chwałko, w którym, w opozycji do mojego tekstu, uzasadniającym, że wierność, także małżeńska, wymaga odwagi, przekonuje, iż odwagą jest wyjście z toksycznego związku. Rozwinął to Władysław Daleczko, przekonując, że odwagę muszą wspierać dobroć oraz inteligencja. Szczególnie ciekawy głos w dyskusji stanowi wpis Katarzyny Jarkiewicz, która zwróciła uwagę, że odwaga, jako cnota konserwatywna, została wyrzucona z katalogu wychowawczego w szkołach. Pewnie dlatego tak często spotykamy się z sytuacjami, w których brakuje choć jednego sprawiedliwego, gotowego wykazać się odwagą cywilną. Tak było podczas ostatnich 29. urodzin Radia Maryja, gdzie nie znalazł się nawet jeden odważny, który nie klaskał. Nawet obecny na uroczystości Rzecznik Praw Dziecka. Istotnie odwaga cywilna to cecha zanikająca. Smutne.

Pozostaw odpowiedź natalia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *