Gromniczna

Drugiego lutego przypada jedno z najdawniejszych świąt chrześcijańskich – Ofiarowanie Pańskie. W Jerozolimie było obchodzone już w IV wieku, w Rzymie od V wieku. Obrzęd poświęcania świec, których płomień symbolizuje Jezusa – Światłość świata i Światło na oświecenie pogan upowszechnił się od X wieku. Upamiętnia on przybycie Maryi i Józefa wraz z Dzieciątkiem do świątyni w Jerozolimie.

Według Prawa Mojżeszowego każde pierworodne dziecko płci męskiej należało w czterdziestym dniu po narodzeniu zanieść do świątyni i wykupić, jako należące do Boga, za symboliczną ofiarę wartości pięciu syklów srebra (sykl to jednostka wagi oznaczająca 11,4 g) – z reguły ofiarowano parę synogarlic lub gołębi. Z obrzędem przedstawienia i wykupu pierworodnego syna łączyła się też ceremonia oczyszczenia, któremu musiała poddać się matka w sześć tygodni po urodzeniu dziecka. Dlatego to ściśle umiejscowione w kalendarzu święto dawniej nazywało się też świętem Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny i kończyło okres Bożego Narodzenia. Po Soborze Watykańskim II kończy się on po Niedzieli Chrztu Pańskiego  – szaty liturgiczne zmieniają kolor z białego na zielony i w Kościele rozpoczyna się okres zwykły. Ale w Polsce tradycyjnie świątynie, domy i mieszkania nadal zdobią choinki i szopki, podczas Mszy św. śpiewa się kolędy, a i wiele miast udekorowanych jest świątecznymi ozdobami. Aż do Matki Boskiej Gromnicznej, bo powszechnie 2 lutego znane jest pod tą ludową nazwą. W tym dniu bowiem podczas nabożeństw święci się duże woskowe świece, zwane gromnicami. Zwyczaj ten wywodzi się z dawnych obchodów, sięgających IX wieku, w czasie których organizowano uroczyste procesje z zapalonymi świecami na pamiątkę nazwania Jezusa  Światłem na oświecenie pogan i na chwałę Izraela przez obecnego w świątyni podczas obrzędu proroka Symeona (Łk 2,32).

Od 1997 roku w tym dniu obchodzony jest również, ustanowiony przez św. Jana Pawła II, Dzień Życia Konsekrowanego.

Ze świętem Matki Boskiej Gromnicznej kończy się w Polsce okres śpiewania kolęd, znikają z kościołów i mieszkań choinki oraz bożonarodzeniowe dekoracje. Dawniej ostatni kolędnicy wyruszali tego dnia z turoniem lub kozą, odwiedzając domy i odgrywając scenki o tematyce religijnej lub z życia wsi, co dawało okazję do otrzymania datków pieniężnych lub poczęstunku.

W tym dniu przypadają też imieniny Marii, to jeden z najpopularniejszych spośród 62 dni w roku, kiedy osoba o tym imieniu je obchodzi, a są one m.in.: 1 stycznia, 23 stycznia, 28 stycznia, 2 lutego, 11 lutego, 25 marca, 2 kwietnia, 5 kwietnia, 7 kwietnia, 9 kwietnia, 14 kwietnia, 18 kwietnia, 23 kwietnia, 26 kwietnia, 28 kwietnia, 30 kwietnia, 3 maja, 13 maja, 14 maja, 24 maja, 28 maja, 29 maja, 31 maja, 2 czerwca, 6 czerwca, 8 czerwca,  27 czerwca, 16 lipca, 5 lipca, 6 lipca, 22 lipca, 29 lipca, 2 sierpnia, 4 sierpnia, 5 sierpnia, 6 sierpnia, 15 sierpnia, 22 sierpnia, 26 sierpnia, 4 września, 8 września, 12 września, 20 sierpnia, 13 września, 15 września, 19 września, 24 września, 3 października, 7 października, 10 października, 11 października, 20 października, 1 listopada, 16 listopada, 20 listopada, 21 listopada, 25 listopada, 8 grudnia, 10 grudnia, 15 grudnia, 16 grudnia i 25 grudnia.

Moja siostra świętuje imieniny właśnie 2 lutego, a więc, Siostrzyczko moja kochana, w przeddzień Twoich Imienin życzę Ci wiele dobra, zdrowia, uśmiechów i radości, pomyślności dla Ciebie i najbliższych. Niech Twoja Najświętsza Patronka Tobie błogosławi i wyprasza wszelkie potrzebne łaski.

Ze Świętem Matki Bożej Gromnicznej wiąże się wiele legend i obrzędów ludowych.

Według starej polskiej legendy Matka Boska w lutowe noce chodzi po polach i miedzach z zapaloną świecą, chroni oziminy przed wymarznięciem i oświetla drogę zbłąkanym podróżnym. W wędrówce towarzyszy jej oswojony wilk, zwany gromnicznym, którego Maryja ocaliła litościwie przed rozsierdzonymi chłopami, skierowała na drogę dobra i uczyniła swoim sługą.

W ikonografii ludowej Matka Boska Gromniczna przedstawiana jest także z wilkiem i koszyczkiem lub leżącym u jej stóp gniazdkiem ze skowronkami.

Wierzono bowiem, że w tym dniu po raz pierwszy mimo mrozu powinien odezwać się skowronek. Panowało przekonanie (w dzisiejszym klimacie już nierealne), że to połowa zimy i ukryty w ziemi robak odwraca się w drugą stronę, sposobiąc się w ten sposób do wyjścia z kryjówki.

Obserwacje gromnic były też wróżbą na cały rok:

  • Gdy z gromnicy w kościele ciecze, zima jeszcze się powlecze.

  • Gromnica, zimy połowica.

  • Gdy słońce świeci na Gromnicę, to przyjdą mrozy i śnieżyce.

  • Skwiercząca gromnica zwiastować miała burzowy rok.

  • Długie sople lodu, zwisające z dachu, zapowiadały niezwykły urodzaj marchwi.

  • Szron pokrywający drzewa obiecywał obfity plon w sadach.

Największe znaczenie przywiązywano jednak do przystrojonych wiankiem i wstążkami płonących świec, które po poświęceniu uroczyście niesiono do domu. Jeśli w tym czasie trzy krople wosku spadły na rękę, była to wróżba pomyślna – płomień gromnicy miał bowiem bronić ludzi i ich stada przed wilkami i złymi duchami, odwracać czary i złe uroki, niweczyć choroby, skracać męki konających i prowadzić ich w światłość wiekuistą. Dlatego po powrocie z kościoła poświęconą gromnicą malowano znak krzyża na suficie, a od jej płomienia zapalano wszystkie domowe ognie w kuchni, w piecach i w lampce oliwnej przed świętym obrazem. W niektórych rejonach Polski gospodarze błogosławili gromnicą swój dobytek w stajni, a kawałek gromnicy obciętej od spodu dawano psu, by dobrze pilnował obejścia.

Podczas burzy z piorunami stawiano zapaloną gromnicę w oknie lub na stole, przy którym gromadzili się domownicy lub obchodzono z nią całe obejście. Warto wspomnieć przy tym, że nazwa tej świecy wywodzi się od rzadkiego w staropolszczyźnie przymiotnika gromny –  oznaczającego huczny, grzmiący.

Gromnica miała chronić dom od gromu. Wkładano ją w ręce umierających,  by miał przed oczami światłość wiekuistą oraz wzywał Maryję, patronkę dobrej śmierci, zapalano ją podczas obrzędu sakramentu namaszczenia chorych.

Na Podlasiu płomieniem świecy opalano dzieciom końce włosów, aby ustrzec je przed chorobami uszu.

Do dziś w wielu domach gromnica strzeże dobytku i mieszkańców przed wszelkim złem. Tradycyjnie święcimy ją 2 lutego każdego roku, ale bardzo rzadko zapalamy w domu, zapominamy o tym, by modlić się przy jej towarzystwie w trudnych chwilach. A jest ona znakiem obecności Chrystusa – czyli Światłości świata.

Gdy życie nasze dobiegnie do końca,
Gdy Bóg ostatnie godziny policzy,
Niech nam zaświeci, jak promienie słońca,
Światło gromnicy.
Gdy nasze czoło pot śmiertelny zrosi,
Gdy nasze łoże obstąpią szatani,
Twojej obrony niech każdy uprosi –
Gromniczna Pani!
Kiedy nad nami zawisną czarne chmury,
Gdy na wsze strony lecą błyskawice,
Gdy ciemność straszna od dołu do góry:
Święćmy gromnice!
Matko Najświętsza! My nędzni grzesznicy,
Pod Twoją obronę się uciekamy,
Przed Twym obrazem, przy świetle gromnicy,
Ciebie błagamy!
Tyś jasna gwiazda na morzu żywota,
Pokus się o Cię rozbiją bałwany!
Kto się ucieka do Cię, Matko złota,
Jest wysłuchany.
Bądź nam Matką w życiu i przy zgonie,
Niech Twoja łaska zawsze nam przyświeca,
Niech nasza miłość ku Tobie zapłonie
Jako gromnica!

(Józef Strug)

 

Małgorzata Wanke-Jakubowska

Absolwentka Uniwersytetu Wrocławskiego, z wykształcenia matematyk teoretyk, specjalista public relations, przez 27 lat była pracownikiem Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu i przez 18 lat rzecznikiem prasowym tej uczelni. Po studiach pracowała w Instytucie Matematycznym Uniwersytetu Wrocławskiego na stanowisku naukowo-dydaktycznym; jej zainteresowania naukowe dotyczyły algebry ogólnej.

You may also like...

4 komentarze

  1. stanorion@gmail.com' Vector pisze:

    Dla mnie święto to, a także związane z nim zwyczaje i wierzenia, mają li tylko charakter anegdotyczny. Moi znajomi, poza sporadycznymi wyjątkami, też nie celebrują już tego święta.

  2. Maria WANKE-JERIE pisze:

    Dla mnie święto Ofiarowania Pańskiego to nie tylko dzień świąteczny, ale także moje imieniny. Gdy pracowałam z konieczności zapraszałam gości w najbliższą od tego dnia sobotę, ale w miejscu pracy jakiś imieninowy akcent zawsze był, czyli życzenia przy kawie i słodyczach, a wieczorem już tylko Msza św. i świętowanie w gronie najbliższej rodziny. Na emeryturze, a zwłaszcza w czasie pandemii, moje imieniny to przede wszystkim odbieranie telefonów z życzeniami. Nigdy natomiast nie wiedziałam, że tyle ludowych zwyczajów wiąże się z obowiązującym tego dnia rekwizytem, czyli świecą, zwaną gromnicą, którą zawsze zanoszę do kościoła. Dziękuję mojej siostrze za to, że je zebrała i przypomniała, okraszając je serdecznymi życzeniami dla mnie. Chcę je rozszerzyć, bo przecież nie tylko ja świętuję tego dnia imieniny. Dlatego wszystkim Mariom, Marysiom, Marysieńkom, Majkom i Majom, których imieniny przypadają 2 lutego wszelkiej pomyślności i niech Maryja ma was w swojej opiece.

  3. Małgorzata Wanke-Jakubowska pisze:

    Przemysław Godowski uzupełnił ten tekst na Facebooku swoim komentarzem nt. gromnicy:
    Nazwa pochodzi od gromów, przed którymi strzec miały stawiane podczas burzy w oknach zapalone świece. Niektórzy widzieli tu też znaczenie symboliczne – Maryja czczona jest jako łamiąca strzały gniewu Bożego, który symbolizują również gromy…

    a Przemek Pluta napisał:
    Dziś w ogólnym zapracowaniu często (nie wszyscy) zapominamy o święcie Ofiarowania Pańskiego. Kiedyś było to oczywistością, że trzeba iść 2 lutego do kościoła.

  4. Małgorzata Wanke-Jakubowska pisze:

    Dziękuję za zainteresowanie tekstem, choć komentarzy nie było wiele. Za te, które się pojawiły, serdecznie dziękuję. Bo cóż, zebrałam kilka ciekawostek związanych z ludową obrzędowością celebrowania Święta Matki Bożej Gromnicznej i roli (zanikającej) gromnicy w ważnych, a zwłaszcza trudnych chwilach życia. Ten dzień to także imieniny Marii, w tym mojej siostry, tak więc dla mnie z tego też powodu ma dodatkowe, pozareligijne znaczenie. Ale w Mszy św. zawsze w tym dniu uczestniczę, choć nie jest to święto obowiązkowe. I zabieram gromnicę do poświęcenia. W tym roku wieczorna Msza św. w moim parafialnym kościele była szczególnie uroczysta, rozpoczęła ją procesja z zapalonymi świecami. No i te pożegnalne kolędy, na które trzeba będzie czekać do następnego Bożego Narodzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.