To dlaczego pani tym się nie zajmie?

 Logika-1

Sztab Ewy Kopacz przygotował nowy spot, którego celem jest zaprezentowanie pani premier, jako osoby zainteresowanej sprawami zwykłych ludzi, chętnie niosącej pomoc. W filmie reklamowym występuje pięć kobiet, które znają Ewę Kopacz z jej rodzinnych stron i miały okazję obserwować ją jako lekarkę albo współpracownicę. – Drzwi u niej praktycznie się nie zamykały, zawsze pomagała ludziom – wspominają. Jako lekarz pediatra pracowała w pogotowiu i przychodniach w Orońsku i Chlewiskach, a następnie w Szydłowcu, gdzie do 2001 roku kierowała miejscowym zakładem opieki zdrowotnej.

Mimo woli nasuwa się refleksja, że w tej roli spełniała się znacznie lepiej niż jako polityk, a tym bardziej jako premier. Chciałoby się ten spot skomentować słowami: „Skoro było tak wspaniale, to dlaczego pani tym się nie zajmie?”

Przypomina mi się zdarzenie z wczesnych lat mojej aktywności zawodowej, gdy pracowałam w Instytucie Matematycznym Uniwersytetu Wrocławskiego jako nauczyciel akademicki. Wtedy na pierwszym roku matematyki postrachem wśród studentów był prof. Bogdan Węglorz, przez kolegów nazywany Kali. Wykładał przedmiot o nazwie podstawy matematyki. Znany był nie tylko z surowości przy egzaminach, ale także z tego, że potrafił ze studentów, a zwłaszcza studentek, szydzić. Oczywiście, gdy wykazywali się kompromitującą  niewiedzą. Z dziewczyn szydził bezlitośnie, bo to one częściej miały kłopoty na egzaminach. Jedna z takich historii przechodziła z ust do ust, przez kolejne roczniki matematyki. Sama usłyszałam ją od moich studentów, z którymi miałam ćwiczenia z algebry. Otóż do egzaminu ustnego z podstaw matematyki przystępuje jedna ze studentek pierwszego roku. Jest wystraszona i stremowana, na kolejne pytania nie potrafi odpowiedzieć, bo prof. Węglorz zwykle sprawdzał rozumienie pojęć, a u niej z tym było kiepsko. W pewnym momencie pada pytanie, które dla coraz bardziej zdenerwowanej studentki zabrzmiało, jak iskierka nadziei, że wyjdzie z tej potyczki obronną ręką: „Czy umie Pani robić na drutach?”. Odpowiedź twierdząca padła natychmiast, miała ona bowiem nadzieję, że zrobi profesorowi sweter albo szalik, i tak zaliczy kłopotliwy egzamin. Tymczasem usłyszała zaskakujące pytanie: „To w takim razie dlaczego tym pani się nie zajmie, tylko studiuje matematykę?” No właśnie.

Maria WANKE-JERIE

Absolwentka Uniwersytetu Wrocławskiego, z wykształcenia matematyk teoretyk, specjalista PR, od 25 lat pracownik Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Współtworzyła pierwszy „Raport o stanie nauki w Polsce”. Współautorka biografii Romana Niegosza „Potrzeba ludzi przyzwoitych. Roman Niegosz – życie dla Polski” oraz „Zobowiązywała mnie przysięga. Proces Władysława Frasyniuka 1982”. Odznaczona Medalem „Niezłomni” (2013).

You may also like...

1 Response

  1. igormertyn@gmail.com' Igor Mertyn pisze:

    Genialne! I nic o babci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *